niedziela, 18 sierpnia 2019

Jedzenie w Maroku - co warto spróbować?

Maroko słynie z oleju arganowego, sławnego placu Jamaa El Fna, zapachu przypraw unoszących się w powietrzu, pięknej pogody, ale i również z przepysznego jedzenia. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z innym kontynentem niż Europa.  

Marokańczycy uwielbiają jeść, zapach świeżo upieczonego chleba czuć przez cały dzień, od samego rana do bardzo późnej nocy. A więc, co możemy zjeść w Maroku?

Tadżin (Tajine)

To, co łączy poszczególne tadżiny to sposób przygotowania i podania. Potrawę piecze się w specjalnym glinianym naczyniu (które zresztą również nazywa się tadżin) postawionym nad rozżarzonym węglem lub drewnem. Przy okazji dodam, że naczynie to możecie także kupić na lokalnym bazarze i przywieźć ze sobą. Przy zakupie targujcie się! Kiedy kupowałam swoje naczynie, udało mi się zbić cenę o połowę i kupić tadżin za 30 dirhamów.

To chyba najbardziej popularna marokańska potrawa, którą dostaniecie w każdej restauracji. Możecie zjeść tadżin z kurczakiem, wołowiną, rybą, warzywami (marchewka, fasola, ziemniak, oliwki), suszonymi owocami (śliwki) oraz oczywiście ziołami. Każdy tadżin, którego próbowaliśmy wyglądał, ale również smakował inaczej. 
My nasze dania zjedliśmy w restauracji Taj'in Darna, gdzie mieliśmy widok na cały plac Jemaa El Fna.

Tanjia

Tanjia jest daniem bardzo podobnym do tadżina. Naczynie, w którym wytwarzana jest tanjia, nie jest tak powszechnie znane. Wykonany z gliny i w kształcie amfory był pierwotnie używany do transportu oliwy z oliwek. Słowo „tanjia” odnosi się zarówno do garnka, jak i dania. Tanjia jest to danie mięsne, które dusi się w glinianym naczyniu przez kilka godzin z dodatkiem aromatycznych przypraw. Zamówiliśmy je na placu Jemaa El Fna, to co mnie zaskoczyło to to, że mięso było niewiarygodnie delikatne i mimo tego, że jestem wielka fanką warzyw to zupełnie nie przeszkadzał mi ich brak w tym daniu. 

Kuskus

Polakom kojarzy się z rodzajem kaszy, a tymczasem w Maroku jest to całe danie, gdzie kasza wydaje się być jedynie dodatkiem. W tej potrawie jest ona dosłownie przysypana dużą ilością warzyw oraz mięsa. Są również wersje wegetariańskie. Co ważne, jest to jedna z najtańszych pozycji w menu.


Pastilla

Przepyszne danie lub też przekąska! W skrócie pisząc, to słodkie ciasto/placek, posypane cukrem pudrem, cynamonem i migdałami, a w środku nadziewane kurczakiem, skórką z cytryny lub pomarańczy. To wybitne połączenie smaków słodkich i wytrawnych. Oczywiście nie jest to danie dla każdego, ponieważ połączenia smaków są bardziej dla osób, lubiących eksperymenty w kuchni.
Mini wersję tego dania można dostać w kawiarniach lub na straganach. 


Harira

Zupy nie należą do marokańskich specjalności, ale możemy spróbować jedną dobrze znaną Marokańczykom zupę, a jest nią harira. Jest to bardzo sycąca, gęsta zupa, która zazwyczaj jest serwowana po całym dniu głodówki podczas ramadanu. Składa się między innymi z ciecierzycy, soczewicy makaronu. Podawana jest ze świeżym pieczywem. Jej cena to ok. 10 dirhamów za miskę, czyli ok. 4zł.

Owoce morza i ryby
Może nie w samym Marrakeszu, ale nad oceanem (w naszym przypadku w Essaouira) można spróbować różnorodnych, tanich i świeżych owoców morza. Najlepiej świeże ryby i owoce morza kupować w porcie, a tam przygotują je dla Was na miejscu z grilla.

Ceny poszczególnych dań w Maroku różnią się znacząco. Od czego zależą? Od lokalizacji, regionu, prestiżu restauracji i wielu innych czynników. Wbrew pozorom, najdrożej nie jedliśmy wcale na placu Jemaa El Fna w Marrakeszu.

Jeśli Maroko, to oczywiście herbata miętowa, ataj. Jest również zwana berberyjską whisky. Koniecznie bardzo słodka. Jest to chyba najbardziej popularny napój w tym kraju. Piją go miejscowi, ale również turyści.
Podawana jest w charakterystycznym imbryku, a nalewana do małych szklanek, choć często zdarza się też, że przynoszona jest od razu w szklance. 

Pamiętajmy, że Maroko jest krajem muzułmańskim i z tego też względu napoje alkoholowe są ciężko dostępne. Alkohol znajdziecie głównie w hipermarketach (i to nie we wszystkich) na obrzeżach miast oraz w wybranych hotelach. W rzadko której restauracji jest serwowany alkohol, jedynie jest on podawany w drogich restauracjach.

Do następnego!

2 komentarze: